czwartek, 21 lipca 2011

taras v1

Pojawił się taras ładny.



Pokazał wyraźnie że chatka zbudowana 0,5 m za wysoko. Mogłaby być niżej jednak. Ale nic to.. Schodki dorobiliśmy i będzie lepiej widać jezioro.

poniedziałek, 18 lipca 2011

przesuwanie kabelków i inne zmiany

Pare kableków trzeba było przesunąć jednak.Aby było zgodnie z  nowym designem od projektantek. Kilka oświetleń, kilka gniazdek. Te przesunięcia to jedno z usprawiedliwień opóźnień w budowie. Opóźnienia sa już ok 3 tygodnie. Szacuję całość na 5.


Prąd nie mógł być podłączony bo skrzyneczka nie została osadzona, bo elektryczek źle wymierzył.
Ściankę trzeba było trochę rozwalać. Teraz już się zmieści i kabelki będą miały gdzie się podziać.I może prąd w końcu podłaczą...


A poniżej już wygładzone ścianki w pokojach...Jeszcze parapety i finito tutaj..


na górze minimalnie też obrobią. choć w sumie umawialiśmy się na całkowitą  surowość.

czwartek, 7 lipca 2011

komin, rynny i początek tarasu


To poniżej to widać z okienka na stryszku.
Jakiegoś kogutka trzeba tu postawić...








Tata liczy jeszcze czy piorunochrony są potrzebne...

Pomarańczowe wnętrzności dachówek
pomalowane będą..wiadomo..

 Okienko na stryszku (po lewej) przy kominie to w sumie niespodzianka . Nie pamiętałem, że będzie. Fajnie z niego widać. I sąsiadów, jeziorko, dach i dachówki wentylacyjne i komin cały.



 Rynny muszą być jeszcze wpuszczone 
w ziemię i odprowadzone w krzaki i potem do studzienki albo do jeziora.

A tu pod tars konstrukcja się pojawia. Na to jakiś materiał aby rośliny nie rosły potem reszta ...
 


I dzisiaj jeszcze komin wygładzany był. Wiem że dzisiaj bo miękki jak palcem dotknąłem. Dziurka i brudny palec.

Wygładzony komin na dole. Na niego już  boazeria albo kafle... 

Podłoga wylana, zapaćkane nierówności w ścianach



Ładna, równa, pozioma (sprawdzałem) podłoga. Na to dechy pójdą,kafelki tu i tam. Panie projektują ...

Akurat jak była miękka przyszedł gość od klamki od drzwi na tarasi nie wstawił docelowej, bo nie mógł tam wchodzić. He he heeeee :-(.
A nierónościw ścianach to jeszcze będą  wygładzać.


Po wylaniu było 1 dzień ładnie czysto. Ale zaraz w salonie znowu budowlany bajzel powstał. Maszyny, materiały, majsterkowe duperele, wiaderka itp.

No i w ogóle już wiem że w czerwcu nie zdążą. Przez opóźnienie dachówek, okien, trochę ja mieszałem, trochę majstrzy. No ale nie narzekam , bo postęp jest, choć z 7 dni roboczych budowa prawie pusta była raz.


niedziela, 26 czerwca 2011

Okna połaciowe

Razem z dachówkami przyszły okna. Mogły być wcześniej, ale majsterkom niepotrzebne były same okna.




Wszystkie pomarańczowe końcówki będą pomalowane





Już zarobione (z tydzień im zajęło)

piątek, 17 czerwca 2011

Dachóweczki w końcu dotarły

 Po dłuuugim oczekiwaniu przyszły w końcu dachówki.O cała paletę za dużo podobno. Ponad miesiąc opóźnienia w dostawie. Czekali na Węgrzech aż transport dopełnią podobno.Gdybyśmy jakieś standardowe wybrali to byłyby dawno. Ale te też są standardowe wg mnie.Nawet chyba minimalnie tańsze od proponowanych. Ale szare chcieliśmy.

Tu będą okna


Widok z drogi




Kabelek od ogrzewajki rynnowej majta się
Po bokach jeszcze kołnierz blaszany. Też szary.

szambo

Taka dziura przy wjeździe na działkę pojawiła się.

Dno szamba jest na głębokości 4m. Ma wysokość ok 2m i jest przysypane 2m ziemi.Ciekawe czy zaginie klapa stalowa lowa.











Rury za domkiem. 




Mamy sekretny plan aby wodę doprowadzić tym samym wykopem.  Podobno się tak nie robi, ale tam nie ma innej drogi.

Na drugim planie kupka ziemi poszambowej










Tu łączą się 2 rury (fi 160). Bo druga idzie jeszcze dalej, do kuchni letniej, która też nagle w przyszłości (jak pomost) pojawi się.
Od domu do szambama 2% spadku, a później od trójnika 3%.


W dziurze zainstalowany jest szambometr, który da sygnał, że zostało tylko 1m3 wolnego. Ma pikać i migać w domu. Szambometr......

Rura do kuchni (ta co idzie do trójnika 3% spadkiem) kończy się tak: