piątek, 17 czerwca 2011

Dachóweczki w końcu dotarły

 Po dłuuugim oczekiwaniu przyszły w końcu dachówki.O cała paletę za dużo podobno. Ponad miesiąc opóźnienia w dostawie. Czekali na Węgrzech aż transport dopełnią podobno.Gdybyśmy jakieś standardowe wybrali to byłyby dawno. Ale te też są standardowe wg mnie.Nawet chyba minimalnie tańsze od proponowanych. Ale szare chcieliśmy.

Tu będą okna


Widok z drogi




Kabelek od ogrzewajki rynnowej majta się
Po bokach jeszcze kołnierz blaszany. Też szary.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz