czwartek, 7 lipca 2011

komin, rynny i początek tarasu


To poniżej to widać z okienka na stryszku.
Jakiegoś kogutka trzeba tu postawić...








Tata liczy jeszcze czy piorunochrony są potrzebne...

Pomarańczowe wnętrzności dachówek
pomalowane będą..wiadomo..

 Okienko na stryszku (po lewej) przy kominie to w sumie niespodzianka . Nie pamiętałem, że będzie. Fajnie z niego widać. I sąsiadów, jeziorko, dach i dachówki wentylacyjne i komin cały.



 Rynny muszą być jeszcze wpuszczone 
w ziemię i odprowadzone w krzaki i potem do studzienki albo do jeziora.

A tu pod tars konstrukcja się pojawia. Na to jakiś materiał aby rośliny nie rosły potem reszta ...
 


I dzisiaj jeszcze komin wygładzany był. Wiem że dzisiaj bo miękki jak palcem dotknąłem. Dziurka i brudny palec.

Wygładzony komin na dole. Na niego już  boazeria albo kafle... 

1 komentarz: